12 marca 2017

,,Barwy miłości. Zatracenie" Kathryn Taylor

Seria ,,Barwy miłości" autorstwa Kathryn Taylor sprawiła, że czytelniczki na nowo odzyskały wiarę w prawdziwe uczucie. Czy i ,,Zatracenie" było warte ich uwagi?


Pomimo tego, że jest to dalsza część cyklu, w tym tomie poznajemy nowych bohaterów. Sophie Conroy, pracownica i po części założycielka londyńskiego domu aukcyjnego przebywa obecnie we Włoszech, gdzie jej zadaniem jest skatalogowanie dzieł sztuki znajdujących się u Giacoma. Niestety, na drodze jej pracy staje Matteo Bertani, przyjaciel starszego pana, który za nic nie chce, aby ten zmieniał dotychczasowe życie. Tylko czy aby na pewno o to chodzi w ich znajomości? Matteo ma za sobą trudną przeszłość, Sophie od lat nie miała wakacji. Czy połączy ich wakacyjny romans?

Muszę przyznać, że książka trochę u mnie odleżała, zanim dałam jej szansę, choć od początku wiedziałam, że kolejny tom serii ,,Barwy miłości" powinien przypaść mi do gustu. ,,Zatracenie" przypominało mi znane nam Harlequiny, tyle, że napisane na nieco wyższym poziomie. Włoska sceneria, przyjęcia, sprzedaż i katalogowanie obrazów, pomiędzy delikatny wątek kryminalny - to coś, co z pewnością napędzało akcję i pozwoliło mi przenieść się w inny świat, z dala od dziennego pędu. Powieść przeczytałam praktycznie w jeden dzień - nic nie działa tak zachęcająco, jak podróż pociągiem, prawda?

Można wnioskować, że powstanie kontynuacja losów Sophie i Matteo. Jestem niezwykle ciekawa, jakie plany przygotowała dla nich Kathryn Taylor. Mężczyzna z tajemniczą przeszłością, kobieta z obiecującą przyszłością. Czy ich na tyle różne losy i plany życiowe będą miały szansę zetknąć się w jednym punkcie, który da im szansę na wspólną przyszłość? Mam nadzieję, że już niebawem się o tym przekonamy!

Za egzemplarz dziękuję Business&Culture

2 komentarze:

  1. Dobrze, że trzeci tom to zupełnie nowa historia i można go czytać bez znajomości poprzednich części.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, po ten rodzaj literatury sięgam rzadko, wolę jednak poświęcić czas na dobry kryminał.

    OdpowiedzUsuń