13 sierpnia 2017

,,Pójdę do jedynej" Kasia Bulicz-Kasprzak

Kasia Bulicz-Kasprzak dała się poznać czytelnikom polskich powieści obyczajowych z jak najlepszej strony. Nic więc dziwnego, że miałam ogromną ochotę na lekturę nowości ,,Pójdę do jedynej".

Autorka tym razem skupia się na dwóch młodych chłopcach, Karolu i Pawle, którzy zostają wciągnięci do wojska. Paweł, zakochany w Isi, myśli, że ta droga kariery doprowadzi do tego, że dostanie przydzielone mieszkanie, w którym będzie mógł mieszkać z ukochaną. Okazuje się jednak, że to wszystko wygląda tylko tak kolorowo w teorii, bo w praktyce różnie bywa. Karol zaś zakochany w Krysi ma nadzieję na wspólną przyszłość. Tymczasem okazuje się, że serce nie sługa... To historia dwóch młodych mężczyzn, których losy przeplatają się w jednostce na Dolnym Śląsku, zostają przyjaciółmi, odwiedzają się, zakładają rodziny. Nieoczekiwanie uporządkowane życie przerywa wydarzenie, którym ten tom się kończy. Mam nadzieję, że powstanie kontynuacja tej historii.

Kasia Bulicz-Kasprzak chyba po raz pierwszy w swojej twórczości stworzyła powieść opartą na kartkach z pamiętnika. Poznajemy historię Karola, Pawła, Isi, Krysi. Ich losy wciąż przeplatają się ze sobą, obserwujemy proces dojrzewania mężczyzn, od czasów, gdy byli w szkole, aż po czas, gdy służą już kilka lat w wojsku. Zapoznajemy się z ich emocjami, historiami, przyjaźniami, które zawierają. Poznajemy najważniejsze fakty z życia ich rodzin. Autorka czaruje słowem, sprawia, że trudno od jej najnowszego dzieła się oderwać. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani - myślę, że niejeden człowiek żyjący, dorastający w tamtych czasach odnajdzie na kartach tej pozycji swoje losy.

,,Pójdę do jedynej", najnowsza powieść wybitnej polskiej pisarki sprawia, że trudno przejść obok tej publikacji obojętnie. Cieszę się, że postanowiłam się z nią zapoznać. Bardzo chciałam się ją przeczytać, dlatego też możecie sobie wyobrazić moją radość, gdy na spotkaniu A może nad morze? Z książką 5 w Sopocie okazało się, że znajduje się ona w mojej paczce od Sponsorów. Mam nadzieję, że nie dane będzie nam zbyt długo czekać na kontynuację tej porywającej historii.

Książkę otrzymałam na spotkaniu A może nad morze? Z książką.

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję księgarni Tania Książka.


3 komentarze:

  1. Tej autorki dawno temu czytałam tylko ,,Nie licząc kota". Z chęcią skuszę się na którąś z jej nowszych pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka pozytywnie mnie zaskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdążyłam już polubić twórczość tej autorki, więc z przyjemnością przeczytam ten tytuł, który czeka już na półce.

    OdpowiedzUsuń