środa, 25 sierpnia 2021

,,Dziedzictwo zbrodni" Adrian Bednarek

Adrian Bednarek to znane nazwisko na polskim rynku. Postanowiłam sprawdzić jakie jego najnowsza powieść wywrze na mnie wrażenie. 


Należy pamiętać o tym, że jest to tylko fikcja literacka. Poznajemy płatnego zabójcę, który 18 lat  wcześniej wziął swojego 13-letniego syna na pierwsze płatne zlecenie, podczas którego nastolatek miał zabić kobietę, by nie doniosła na jego ojca. Od tamtego zdarzenia upłynęło sporo czasu i aktualnie młody cały czas pomagał ojcu w wykonywaniu jego zleceń. Obecnie senior otrzymał zlecenie na 4-osobową rodzinę. Nie był do niego przekonany, ale dług sam nie chciał się spłacić. Po raz kolejny musieli w to wejść wbrew różnym przeczuciom.  Już od samego początku coś szło nie tak, a to był dopiero początek kłopotów, które czekały płatnych zabójców.

Na pewno Adrian Bednarek szturmem podbił kolei rynek i serca odbiorców. Do tej pory miałam okazję zapoznać się tylko z jego opowiadaniami w zbiorach. Postanowiłam to zmienić i skusić się na jego dłuższą formę. Jak podkreśla sam autor, jest to coś innego w jego dorobku, więc nie wykluczam poznania też innych utworów. Z tym jednak w moim przypadku do końca coś nie zagrało. Nie do końca mogłam wciągnąć się w tę fabułę, nie za bardzo byłam ciekawa jej zakończenia. Atutem na pewno są dość krótkie rozdziały i nietuzinkowy temat mordercy na zlecenie.

Chciałabym więcej poczytać o przeszłości syna mordercy, dokładniej o jego relacjach z ojcem do wieku pełnoletności i innych sprawach, które nie do końca zostały tutaj rozwinięte. Nie jest to zła lektura, ale oczekiwałam, że jej treść porwie nie bez reszty. Nielogiczne wydawało mi się zachowanie jednej z bohaterek i końcowe strony. Należy jednak pamiętać o tym, że jest to tylko wymysł autora.  

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję wydawnictwu.

13 komentarzy:

  1. Twoja recenzja mnie nastawia do książki z dystansem. Nie lubię nielogicznych historii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem teraz co sądzić o książce

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda całkiem ciekawie, ale nie wiem czy aktualnie mam na coś w tym stylu ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem miło można spędzić czas z taką publikacją, ale liczyłam na coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak bywa, że oczekiwania nie pokrywają się z rzeczywistością. Pomysł na fabułę jest ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle już czytałam o tym autorze, że chciałabym w końcu przeczytać jakąś jego książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja przeczytałam o nim dopiero tutaj na blogu i jestem bardzo ciekawa, któż to taki :-)

      Usuń
  7. Bardzo chcę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Recenzja ciekawa, aczkolwiek mam mieszane uczucia co do tej ksiązki

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na pierwsze spotkanie z twórczością autora nie jest źle. Może skuszę się też na inne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że niekoniecznie książka przekonałaby mnie do siebie, zatem czas wolny przeznaczę na bardziej dobrane w moim guście książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a mi jakoś ten autor umknął i nie miałam okazji go w ogóle poznać, ale z tego co widzę warto sięgnąć po jego twórczość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeszcze nie miałam okazji zetknąć się z jego książką, zatem twórczość do odkrycia. :)

      Usuń