4 sierpnia 2013

Ulubiona księgarnia.

Chyba każdy, lubiący czytać namiętnie książki nie wytrzyma długo bez wizyty w księgarni. Wiadomo, jedni lubią stacjonarne, inni internetowe. Każdy kieruje się czymś inną - ceną, obsługą, innymi kryteriami.

Ja w swojej rodzinnej miejscowości chodziłam do regionalnej księgarni, potem jedną zamknęli, została druga. Jakoś w tym czasie przeniosłam się do Bydgoszczy, a tam i Empik, i Matras i różne mniejsze i większe, obok których trudno przejść mi obojętnie. Nieraz wspominałam, że na Matrasa prawie cały czas wpadałam, zazwyczaj wchodziłam i jak tu wyjść bez nowego nabytku, który akurat jest w promocji ? ;)

Tak więc już pewnie wiecie. Lubię księgarnie stacjonarne, w których mogę dotknąć książki, przeczytać fragment, obejrzeć dokładnie okładkę. Moją ulubioną jest Matras, Panie bardzo sympatyczne, już mnie znają :D Zawsze coś mi doradzą i mam kartę stałego klienta - 5 %, niby niewiele, ale przy większych zakupach już się uzbiera jakiś grosz na kolejną książeczkę.

A jaka jest Wasza ulubiona księgarnia? ;)

Post na ten temat ukazał się także u :


14 komentarzy:

  1. O, jakie zmiany! Aż się zastanawiałam, czy dobrze trafiłam. :D

    Mam dwie ulubione tanie księgarnie w Poznaniu, no i Matras też bardzo lubię, ale zwykle zamawiam książki przez stronę i tylko u nich odbieram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, ja raczej nie jestem przekonana do zakupów przez neta. Mam 10 min. to wolę podejść ;)

      Usuń
    2. Paulina, wyobraź sobie, że na stronie internetowej Matrasu bywają promocje, których nie ma w księgarni stacjonarnej. więc może zacznij przegląd od księgarni internetowej, a potem sprawdź w stacjonarnej czy cena taka sama. możesz zamówić przez internet, a odebrać, bz dodatkowych kosztów, w stacjonarnej.
      Matras to tez moja ulubiona księgarnia :)

      Usuń
    3. Ja wiem, ale jak mam kartę klienta to mi tylko nalicza przy zakupach stacjonarnych. A z tym 5 % to i tak podobnie cenowo wychodzi ;)

      Usuń
  2. Ze stacjonarnych najbardziej lubię Empik, a z internetowych Aros.

    OdpowiedzUsuń
  3. korzystam tylko ze księgarni stacjonarnych (czytaj: tylko z Empiku, bo tylko do niego mam dostęp), z internetowych tylko w przypadku dużych promocji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w internetowych nie opłaca się kupować pojedyńczych książek ;)

      Usuń
  4. I znów inaczej, ale fajniej.
    Ja mam do księgarni daleko, ale najczęściej kupowałam w Matrasie chociaż przez Internet, tyle, że ostatnio odbierałam w księgarni. W Selkarze tez kupowałam, ale przez Internet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Bardzo zależy mi, aby czytelnicy dobrze się tutaj czuli ;)

      Usuń
  5. Korzystam głównie z internetowych księgarń. Po prostu do stacjonarnych punków mam za daleko :( Dawniej rządził u mnie Selkar, można było na nich polegać zawsze i wszędzie. Kiedyś nawet bez specjalnej dopłaty dostarczyli mi paczkę w sobotę, przed samymi świętami (na ostatnią chwilę zamówiłam prezenty, bo mnie Weltbild zwodził, w stylu, teraz nie ma, ale będzie później) Niestety ostatnio mają problemy, a ja odkryłam Arosa- dyskont książkowy :)
    Książki i tak najczęściej kupuję na Allegro, wiele księgarń ma tam podpięte swoje aukcje, choć czasem sprawdzam nowości gdzie indziej.
    No i internetowe antykwariaty :D Uwielbiam, za niewielkie pieniądze można dostać książkę w przyzwoitym stanie. Jak kupuję coś dla siebie (nie na prezent) korzystam z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ja na Allegro też, ale jakość niekiedy trochę pozostawia do życzenia. Poza tym wolę dotknąć książki przed zakupem ;)

      Usuń
  6. Hej. Z radością powróciłam do czytania Twojego bloga. Wcześniej byłam "cichym" czytelnikiem, teraz postanowiłam zabrać głos. Wróciłam niedawno z półrocznego pobytu w Szwecji, gdzie pracowałam. Wcześniej czytałam nie tylko ten blog, ale jeszcze ten o prawie jazdy, był bardzo ciekawy, szczególnie informacje dotyczące prawa jazdy, teraz przydałyby mi się szczególnie, gdyż postanowiłam zapisać się na kurs :) Czy ten blog jeszcze istnieje?
    Pozdrawiam!
    PS. Zawsze jak czytam Twoje przepisy i wariacje kulinarne robię się glodna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się podoba. A czy mogłabym prosić jakiś nick pod jakim znałam Cię na prawku? ;) Blog jest zamknięty.

      Usuń