11 listopada 2014

,,Łowcy głów" Jo Nesbo

Wiecie już zapewne, że książki autorstwa Jo Nesbo należą do jednych z moich ulubionych. Tak, jak je lubię, tak je ,,męczę" do pewnego momentu, zanim nie przyzwyczaję się ponownie do stylu autora.


Tym razem korzystając z długiego weekendu postanowiłam przeczytać kolejną pozycję tego norweskiego twórcy. Chciałam początkowo zabrać się za ,,Pancerne serce", jednak Martyna skutecznie ostudziła moje zapędy i w efekcie końcowym zapoznałam się z ,,Łowcami głów", na podstawie których powstał film, który mam zamiar niebawem obejrzeć. Kiedy tylko mi się to uda, na pewno przedstawię Wam moje wrażenia.

,,Łowcy głów" mimo, że autorstwa Jo Nesbo nie zalicza się do cyklu o Harrym Hole'u uwielbianego przez czytelników. Jest to odrębna opowieść o Regerze Brownie, mężczyźnie, który był niezrównany w wyszukiwaniu kandydatów na konkretne stanowisko. Jego rekomendacja lub jej brak były ogniwem decydującym o tym, czy ktoś zostanie przyjęty, czy też nie. Pewnego razu w Galerii E, która należała do jego żony poznał Clasa Grewa, który doskonale nadawałby się na konkretne stanowisku, a poza tym posiadał pewien oryginalny ponoć obraz Rubensa. Podczas ,,wizyty" Reger znalazł coś, co na zawsze zmieniło bieg wydarzeń...

Mimo, że pozycja ma niecałe 220 stron czytałam ją 2 dni. Książki Nesbo mają to do siebie, że tak jak są hipnotyzujące i wciągające, tak samo trudno przynajmniej mi na początku się w nie wciągnąć. Niemniej uważam, że jest to bardzo interesująca fabuła. Zakończenie, jak zwykle, zaskakujące. Nie spodziewałam się takiego. Akcja rozwijała się dość dynamicznie, bohaterowie zostali świetnie skonstruowani. Jestem przekonana, że takiej książki jeszcze nie czytaliście.

4 komentarze:

  1. Też bardzo lubię książki Jo Nesbo :)
    Ogólnie lubię norweskie kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam, lubię zaskakujące zakończenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również ta książka przypadła do gustu. Od niej też rozpoczęłam przygodę z Nesbo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio ta książka rzuciła mi się w oczy i pewnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń