niedziela, 24 kwietnia 2016

,,Czy ten rudy kot to pies?" Olga Rudnicka

Olga Rudnicka zdominowała ostatnimi czasy moje czytelnicze życie. Sprawdźcie, jak spodobała mi się jedna z jej pierwszych pozycji pt. ,,Czy ten rudy kot to pies?".




Ulka Nowacka to zwariowana kobieta w okolicach trzydziestki, które po raz kolejny sprowadziła na siebie kłopoty. A właściwie... sprowadził je na nią szef. Żonaty. Małżonka, gdy dowiedziała się o romansie zażądała zwolnienia niczego nieświadomej Uli (bądź co bądź, z zajętymi się nie spotyka). Główna bohatera wpada na genialny pomysł wyjazdu do Irlandii. Niestety, nie wszystko idzie po jej myśli, a ona sama ląduje pod Wrocławiem posądzona o oszustwa. Czy uda jej się wyjść cało z tej sytuacji?

Muszę przyznać, że z ogromną przyjemnością zapoznałam się z kolejną pozycją autorstwa Olgi Rudnickiej. ,,Czy ten rudy kot to pies?" to kontynuacja ,,Martwego Jeziora", które niedawno Wam prezentowałam. Wówczas Beata, przyjaciółka Uli, postanowiła dowiedzieć się prawdy o swoich biologicznych rodzicach. W tej części ten wątek zostanie dodatkowo rozwinięty. Pisarka pokusiła się także o wplecenie wątku wsi, wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą, a plotki rozwijają się z lotem błyskawicy. Czasem może wyniknąć z tego kilka nieprzyjemnych sytuacji.

Jeżeli macie ochotę na lekką powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym oraz romantycznym, koniecznie sięgnijcie po tę serię autorstwa polskiej pisarki. Jestem przekonana, że miło spędzicie z nią czas, którego nie uznacie za stracony. A może znacie już książki Olgi Rudnickiej? Które pozycje szczególnie Wam się spodobały? Na mnie czeka wypożyczony w bibliotece ,,Cichy wielbiciel".

2 komentarze:

  1. czytałam tą książkę, poprzednią część również - lekkie i zabawne lektury :) ostatnio czytałam "fartowny pech", ale średnio mi się podobała :) najmilej chyba wspominam "Zacisze 13" oraz "Natalii 5" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic tej pisarki, ale może skuszę się na jej najnowszy kryminał.

    OdpowiedzUsuń