2 kwietnia 2013

,,Złomiarz” Paolo Bacigalupi

Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 360
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Empik, MAG

O książce słyszałam już bardzo dużo dobrych opinii. Dlatego też, gdy trafiła mi się okazja jej przeczytania nie wahałam się ani chwili. Sama chciałam sobie wyrobić opinię na temat tej powieści.

Zaczęłam ją czytać tym chętniej, że miała mi jeszcze bardziej pomóc w przekonaniu się do gatunku fantastyki. Przeczytałam gdzieś także, że pisarz porusza motywy ekologiczne, co bardzo mi się spodobało. Pozycję pochłonęłam w jedno popołudnie – to chyba mówi samo za siebie ! Było warto!

Nailer był pracownikiem lekkiej brygady, złomiarzem. Zajmował się wydobywaniem odłamków miedzi z kanałów. Był na tyle mały, że bardzo dobrze nadawał się do tej pracy. Inni byli już za duzi, jednak jedna Leserka czekała tylko na to, aby go zastąpić.

Zbliżał się przypływ, musieli więc wyrobić normę na najbliższych kilka dni. Nie było to jednak takie łatwe, kanały były niepewne. Nailer znów musiał tam wrócić, gdy nagle wydarzyło się coś niespodziewanego. Podłoże się załamało i wpadł do pojemnika z ropą.

,,Dłonie zaczęły mu się zsuwać. W desperacji chwycił mocniej kabel, zahaczając ramieniem o zwoje. Kanał w górze groźnie zaskrzypiał. Przeszył go strach. Parę pasm kabla sięgającego od tego kanału na górze – tylko tyle dzieliło go od utopienia. Jednakże i to bezpieczeństwo było tymczasowe. Niedługo kanał się podda, a on znów pójdzie na dno, płuca wypełnią się ropą, będzie się miotał i dławił…” str. 25

Tylko jedna osoba wiedziała, że Nailerowi groziło niebezpieczeństwo. Czy jednak chęć zdobycia fortuny zawładnęła nią, czy była gotowa przezwyciężyć chęć zarobku dla ochronienia przyjaciela? Przekonajcie się sami!

Książkę przeczytałam z ogromną przyjemnością, o czym już wspominałam wcześniej. W pozycji nie było wiele fantastyki przez co powieść uważam za jeszcze bardziej udaną. Autor pisał językiem prostym, strony przelatywały mi błyskawicznie.  Doskonale stopniował napięcie, nigdy nie wiedziałam, co wydarzy się za chwilę. Niektóre momenty budziły grozę, nie było raczej zabawnych sytuacji.

Bohaterowie byli różnorodni. Większość z nich pochodziła z biednych rodzin, każdy martwił się więc tylko o to, aby on i jego bliscy przeżyli. Dla niektórych nie liczyły się żadne wartości moralne, sami chcieli się wzbogacić, nawet kosztem śmierci znajomych.

Wszyscy z nich chcieli być, jak Szczęściarz. Mężczyzna cudem dorobił się fortuny, bardzo dobrze mu się powodziło. Mieszkańcy miasteczka uważali, że im także kiedyś dopisze szczęście. Czasem postanawiali mu dopomóc…

,,Złomiarz” to wspaniała opowieść autora, z którego twórczością zapoznałam się po raz pierwszy. Książka z pewnością spodoba się tym, którzy dopiero przekonują się do fantastyki. Ci, którzy już go uwielbiają także nie będą czuli się zawiedzieni!

Moja ocena : 9/10

Za egzemplarz książki dziękuję 




Książka została przeczytana w ramach wyzwania



8 komentarzy:

  1. Też ją czytałam, naprawdę świetna ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już niedługo się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak wiesz - czytałam i podobała mi się. Taka mocna 4, czyli dobra lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde to już kolejna recenzja która zachwala tę książkę. Tematyka też mi się podoba, więc czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń