23 października 2013

Jak zorganizować spotkanie Blogerek?


Pod każdą relacją ze spotkania, a byłam już na 3, czytałam o nich jeszcze więcej opinii pojawiają się głosy w stylu ,, U mnie nie ma takich spotkań” , ,,Też bym pojechał/-a, ale nie ma nic”. No, jak nie ma to najlepiej samemu przejąć inicjatywę i coś zrobić, tak jak my to zrobiłyśmy. Nie chcę słyszeć słów protestu, że za dużo pracy, a za dużo formalności. Jak chcesz się naprawdę z kimś spotkać to nie będą Ci one straszne :)

1.       Uczestnicy. To chyba pierwszy i najważniejszy punkt. Bez ludzi nie ma spotkania, bo jak chcesz samemu iść to możesz i bez wcześniejszych ustaleń. A więc najpierw musisz pomyśleć, czy znasz kogoś ze swojej okolicy, jak znasz to fajnie. Ja znałam Mamiczkę, potem się okazało, że Ilona, Ula i reszta też są z okolic Torunia. Najlepiej, żeby każdy miał mniej więcej równo do miejsca zbiórki.

2.       Miejsce. My wiedziałyśmy, że będzie to Toruń. Dziewczyny z Torunia, ja z Kiti z Bydgoszczy, reszta z okolic, czyli gdzie się będziemy tułać. Bez sensu, lepiej niech 2 dojedzie, niż wszyscy jadą na przykład do Poznania, bo tam więcej Blogerów.

3.       Ilość uczestników – i tutaj wracam do punktu 1. Jak znasz kilka koleżanek pisz, że chciałabyś się spotkać. Jak są chętne to fajne. My z doświadczenia wiemy, że 10-15 osób na takim spotkaniu to max. Co kto lubi, my preferujemy atmosferę taką, żeby się każdy z każdym widział, a i zdanie zamienić zdążył. Jeśli chcesz spęd na 30 osób rób i taki, każdy odnajduje się w innych warunkach.


4.       Lokal. Jak już wiesz, ile osób zadeklarowało wstępnie swoją obecność ( to się jeszcze zmieni, jeżeli spotkanie jest planowane za kilka tygodni ) wtedy czas rozejrzeć się za lokalem. My za pierwszym razem postawiłyśmy na dość duży lokal na toruńskiej Starówce ,,Montenegro”, ale nam to nie podeszło, więc kolejny raz zarezerwowałyśmy sobie przytulną salkę akurat dla nas w kawiarni ,,Sowa” również na Rynku. Na taki rynek wszyscy trafią, bo prosto i w miarę spokojnie. Jeśli chcesz, możesz robić imprezę w środku miasta.

5.       Czas trwania. Tutaj bywa różnie, jedni spotykają się na 2,3 godzinki, inni na dłużej. My z doświadczenia wiemy, że u nas 5,6 godzin to minimum, żebyśmy się sobą nacieszyły i uzupełniły braki ( mimo, że regularnie porozumiewamy się przez emaile czy Facebooka ).

6.       Godzina spotkania – my pierwsze spotkanie miałyśmy na godz. 13, drugie już na 12. Musicie popatrzeć na osoby dojeżdżające, w jakich porach mają ostatni pociąg, którym zamierzają wrócić. Najlepiej, jeżeli wszyscy razem wyjdą, wtedy nikomu nie będzie przykro, że nie dotrwał do końca.


7.       Upominki. Jeżeli czujesz potrzebę serca możesz napisać do Sponsorów, my piszemy, dla niektórych uczestniczek jest to fajna szansa na reklamę i zaistnienie, a i Sponsorzy są ładnie wyszczególnieni. PAMIĘTAJ jednak, że to nie te darmowe prezenty są najważniejsze, ale towarzystwo. Nie rozumiem, jak ludzie idąc na spotkanie nie myślą, jak to cudownie będzie znów się zobaczyć, ale widzą przed sobą 3 paki prezentów, które z nich wyniosą. Nie idealizuję, ale niestety takie sytuacje zdarzają się coraz częściej.

Chyba wszystko, pamiętajcie, że najważniejsze jest dobre towarzystwo, a nie masa prezentów ;)

Przypominam o 2-letniej Nikoli, która potrzebuje naszej pomocy, liczy się każdy grosik.




30 komentarzy:

  1. Zgadzam się, że najważniejsze jest towarzystwo, a nie prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie obrażając nikogo to te wielkie spotkania blogerek kojarzą mi się ze spędami napalonych panien, dla których liczy się tylko zawartość toreb od sponsorów. A przecież nie o to chodzi. Dobrze, że poruszyłaś kwestię organizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo tak, punkt 7 to bardzo szczególny punkt, jeden z najważniejszych.

      Usuń
    2. Jasne, że tak :) Każdy ma inne pobudki ;)

      Usuń
  3. najtrudniej chyba się zmobilizować i przejąć inicjatywę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem ;) Trzeba mieć trochę chęci i tyle ;)

      Usuń
  4. Hm, rady na pewno pomogą kompletnym amatorom takich spotkań. Ja bywałam na bardziej profesjonalnych, dopiętych na każdy guzik (również Mam Blogujących). Z tego co wiem te bardziej "głośne" spotkania są organizowane na kilka miesięcy przed i to z ogromnym zaangażowaniem. Nawet nie chodzi o ilość sponsorów, tylko o każdy szczegół - dekoracja, fotograf, poczęstunek. Takie spotkania, które sama opisujesz może zrobić każdy w tydzień, o ile znajdzie się tyle chętnych.

    Może poproś kogoś z większym doświadczeniem, żeby stworzył taki poradnik? :) Ja bym chętnie go przeczytała.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest mi bardzo przykro, jak nie wiem, do kogo mam się zwrócić, ale widocznie te spotkania dają takie nauki:)

      Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wziąć udział w tak profesjonalnym spotkaniu zorganizowanym przez Ciebie:)

      Usuń
    2. A dlaczego blogująca mama nie ma odwagi napisać ze swojego konta, tylko bawi się w anonimy? Kim jest dla Ciebie ktoś z większym doświadczeniem? Uważasz, że spotkanie, które organizowane jest bez rozgłosu jest robione na odwal się, bez dużego zaangażowania?

      Jeśli dla Ciebie o profesjonalizmie świadczą dekoracje i fotograf, to zupełnie inaczej pojmujemy tę definicję. Nie jestem upośledzona i potrafię sama wybrać sobie z karty dań to, co chciałabym zjeść. Nikt nie musi za mnie tego robić.

      I żeby było jasne, w żaden sposób nie neguję i nie krytykuję innych spotkań blogujących osób. Ale uważam ten anonimowy komentarz za niepoważny, a brak odwagi żeby się podpisać za żenujący.

      Usuń
    3. Skoro Anonimowa Kobietka była na profesjonalnych spotkaniach, to może sama powinna napisać poradnik? :) W końcu ma doświadczenie ;-)

      Usuń
  5. Najważniejsze to "chcieć" się spotkać. Wtedy do szczęścia nie jest potrzebny żaden full wypas, bo moim zdaniem w blogowych spotkaniach chodzi o to, żeby się zobaczyć na żywo, móc ze sobą porozmawiać i miło spędzić czas. Dekoracje i fotograf to moim zdaniem tylko dodatek - jak dla mnie zupełnie nieistotny... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotograf też coś, my też mamy zdjęcia naturalne :)

      Usuń
  6. NIe ma nic cenniejszego, jak miłe chwile w doborowym towarzystwie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Racja, grunt to chcieć, czas na organizację się znajdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie wiem, czy "u mnie" są, czy nie ma takich spotkań. Ja ogólnie... utajniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja wiem Słonko, ale Ciebie to już zupełnie bym chciała poznać i Lilaczka ;)

      Usuń
  9. Wcale nie tak łatwo zorganizować takie spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie spotkanie to fajna rzecz, ale z jej zorganizowaniem... trochę gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zróbcie same, a zobaczycie, że to nie jest nie wiadomo ile pracy, jak niektórzy to przedstawiają ;)

      Usuń
  11. świetny post, daje do myślenia jeśli chodzi o organizację :]

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystko się da :) wystarczy zgrana ekipa
    a wtedy najważniejsza atmosfera

    OdpowiedzUsuń