30 maja 2014

,,Faceci z sieci, czyli w poszukiwaniu miłości" Katarzyna Gubała

Internet stał się już tak wszechobecny w naszym życiu, że nikogo już chyba nie dziwi fakt, że stał się także środkiem do zawierania internetowych znajomości, a nawet... poszukiwania męża.


Muszę przyznać, że na tą książkę miałam ochotę od czasu, gdy ukazała się na rynku wydawniczym. Jakoś jednak się nie składało, a sama pozycja zbierała raz lepsze, raz gorsze noty. Ucieszyłam się, że w wyniku Blogowego WOW trafili do mnie ,,Faceci z sieci, czyli w poszukiwaniu miłości". Dość opornie szła mi ta lektura do pewnego momentu, były rozdziały i historie lepsze i gorsze, jednak ostatnie 120 stron przeczytałam na jednym wydechu.

Karolina, znana na portalu internetowym, jako Szarlotka postanowiła za jego pośrednictwem znaleźć męża idealnego. Pozycja została napisana z podziałem na osobowości potencjalnych kandydatów. Spotkać mogliśmy, np. Typ : życiowy koneser, czy Typ : niewinny inteligent. Katarzyna Gubała posługiwała się prostym językiem, było zabawnie, kiedy trzeba, wszystko zostało dobrze wyśrodkowane. Opisane typy były bardzo zróżnicowane podobnie, jak ludzie, z którymi spotykamy się na co dzień. Byłam bardzo ciekawa, czy Szarlotka spotka w końcu swojego wybranka. Jak sądzicie, udało jej się to?

Obecnie nikogo już nie dziwi, że ludzie w różnym wieku zamiast szukać znajomości w miejscu pracy, szkole, na imprezie wolą założyć swój profil w serwisie randkowym. Nie inaczej postąpiła Karolina. Niestety, nie zawsze wszystkie osoby, wypełniające formularz są do końca prawdomówne. Pamiętajmy także, aby nie podawać zbyt wielu informacji o swoim miejscu zamieszkania, stanach majątkowych, nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie komputera. Nie mam nic przeciwko zawieraniu znajomości w taki sposób. To ciekawa alternatywa np. dla osób nieśmiałych, które boją się zrobić pierwszy krok ku poznaniu kogoś bliżej od razu w realnej rzeczywistości.

To lekka opowieść, podczas lektury której pośmiejecie się, zadumacie, pomyślicie, czy nie spróbować znaleźć idealnego męża przez Internet. Mimo tego, że to debiut Katarzyny Gubały jest on moim zdaniem udany. Nie jest to książka do końca idealna, można by ją troszkę jeszcze dopracować, ale jako miły przerywnik dnia spełni się w swojej roli doskonale. Zapraszam także na stronę autorki : www.porywyserca.pl

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2013
Format : Książka
Liczba stron: 328

Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Czarna Owca



Książkę otrzymałam dzięki uczestnictwu w Blogowym WOW i wsparciu Wydawnictwa Czarna Owca.


4 komentarze:

  1. Na letni wieczór.. czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie mam na nią wielkiej ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat teraz jakoś sprzyja czas takim lekturom :)

    OdpowiedzUsuń