Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kącik filmowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kącik filmowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 czerwca 2014

,,Patriota" (2000)

Kilka dni temu w telewizji emitowany był film ,,Patriota". Z braku innego zajęcia postanowiłam go obejrzeć. Nieopacznie jednak nie spojrzałam, ile ma trwać...


czwartek, 20 marca 2014

,,Wkręceni" (2014)

Często jest tak, czy to z książką, czy z filmem, że jak wszyscy wokół polecają to zazwyczaj mi się nie podoba zupełnie. O ,,Wkręconych" krążyły również same pozytywne opinie, a ja ze strachu, że przestaną emitować w kinie w jedno wtorkowe przedpołudnie razem z Martyną postanowiłam sama wyrobić sobie o nim zdanie.


piątek, 14 marca 2014

Ku chwale Ojczyzny. (,,Kamienie na szaniec'' Film)

Chyba nie ma wśród nas osoby, której choć w szkole nie obiłby się o uszy tytuł książki ,,Kamienie na szaniec" napisanej przez Aleksandra Kamińskiego. Podczas Targów Książki w Poznaniu brałam udział w konferencji z głównymi bohaterami i reżyserem, więc tym bardziej byłam ciekawa ekranizacji tej bądź, co bądź sztampowej lektury.


poniedziałek, 27 stycznia 2014

,,Niekończąca się opowieść” (1984)

,,Niekończąca się opowieść” kojarzy mi się bardzo sympatycznie. Gdy byłam młodsza podczas jednego z obozów harcerskich tematyka opierała się właśnie na motywach tej powieści. Z tego, co pamiętam zarówno oglądałam wtedy film, jak i czytałam pozycję, a piosenki słuchałam przez 14 dni codziennie rano, aż na końcu wszyscy już chyba mieli jej dosyć ;) Niemniej jednak postanowiłam odświeżyć sobie tą ekranizację, ponieważ mimo, że nakręcona ponad 20 lat temu wciąż jest cudowna.

czwartek, 23 stycznia 2014

,,Charlie St. Cloud” (2010)

Uwielbiam melodramaty, jak się okazuje. Ewcia doskonale o tym wiedząc oraz podejrzewając, że spodoba mi się gra Zaca Efrona poleciła mi film ,,Charlie St. Cloud”, o którym wcześniej nie słyszałam, jednak już teraz Wam zdradzę, że skradł moje serce.

czwartek, 16 stycznia 2014

,,Szczęściarz” (2012)

Bardzo lubię filmy na podstawie książek Sparksa, dlatego też nie zdziwicie się, gdy Wam powiem, że obejrzałam i przeczytałam przecudowny ,,Pamiętnik”, który jest chyba najlepszy, a także ,,Wciąż ją kocham”. Pokusiłam się także na ekranizację ,,Szkoły uczuć”, zapewne ją widzieliście, jest rewelacyjna, a także ,,Noce w Rodanthe”. Ewunia poleciła mi ,,Szczęściarza”, którego, choć jeszcze nie czytałam, z wielką ochotą obejrzałam.

czwartek, 9 stycznia 2014

,,Mój przyjaciel Hachiko” (2009)

Z racji tego, że Martyna lubi filmy o zwierzętach wynalazła ,,Mój przyjaciel Hachiko”. Muszę przyznać, że z początku dość sceptycznie nastawiona do tej ekranizacji, szybko zmieniłam zdanie. Rzekłabym, że musiał być naprawdę dobry, bo aż się popłakałam, co zdarza mi się średnio raz na 5 lat, więc musiał wywrzeć na mnie doprawdy piorunujące wrażenie !

Profesor Parker Wilson wracając z dalekiej podróży spotkał na peronie pieska, którego zgubiono. Zabrał go do siebie na noc, na przechowanie, bo nie chciał, aby trafił do schroniska. Jego żona była dość sceptycznie nastawiona do pomysłu nowego czworonoga w ich domostwie, jednak z czasem uległa. Jak się okazało Hachi był bardzo inteligentną rasą, codziennie odprowadzał swojego pana do pracy i czekał na jego powrót. Aż do pewnego tragicznego dnia…

Film jest już poruszający od pierwszych minut. Bardzo byłam ciekawa dalszych losów psa. Warto nadmienić, że ekranizacja powstała na podstawie prawdziwej historii, co jest tym bardziej wzruszające i tragiczne zarazem. Przywiązanie człowieka do psa i Hachiego do Parkera, którego wybrał na swojego towarzysza było doprawdy wzruszające.

Co prawda sama nigdy nie miałam zwierzaka w domu, jednak jestem w stanie sobie wyobrazić więc, jaka się tworzy w takich sytuacjach. Tego z pewnością nie da się opisać, a ból po stracie ukochanego zwierzaka jest porównywalny z bliskim członkiem rodziny. Dzięki doskonałej grze psa, o ile można o takim czymś mówić, film zapada w pamięć na bardzo długo.

Jeżeli macie ochotę obejrzeć jakąś wartościową ekranizację, to ,,Mój przyjaciel Hachiko” doskonale się do tego nada. Nie polecam bardzo małym dzieciom, gdyż wywiera ogromne wrażenie, jednak nastolatkowie z pewnością będą już do tego odpowiedni. Bardzo się cieszę, że trafiłam na ten film, gdyż jest doprawdy godny uwagi i polecania !

Moja ocena : 9/10

Przypominam o 2-letniej Nikoli, która potrzebuje naszej pomocy, liczy się każdy grosik.




,,Ekspres polarny” (2004)

Pozostając  w temacie poświątecznego lenistwa warto obejrzeć jakieś filmy związane z tym okresem. Niedawno u Tyci wypatrzyłam listę świątecznych ekranizacji, a wśród nich ,,Ekspres polarny”. Jak możecie przypuszczać, gdy zobaczyłam, że będzie nadawany w TV znalazł się na mojej liście do obejrzenia. Czy było warto poświęcić mu czas?

czwartek, 2 stycznia 2014

,,Nad życie” (2012)

Choć ze sportem niewiele mam wspólnego od momentu ukazania się filmu ,,Nad życie” w 2012 roku miałam ogromną ochotę na jego obejrzenie i zapoznanie się z losami Agaty Mróz, bardzo sławnej polskiej siatkarki, która przegrała niestety walkę z białaczką.

Agata była  zdobywczynią złotych medali na Mistrzostwach Europy w piłce siatkowej kobiet w 2003 i 2005. Przed wyjazdem do Japonii dowiedziała się, że konieczny jest w jej przypadku przeszczep szpiku kostnego. Nim jednak do tego doszło poznała swojego przyszłego męża Jacka, z którym, jak się okazało, spodziewała się dziecka. Mimo, że ryzyko było ogromne kobieta zdecydowała się urodzić córeczkę, Lilianę.

środa, 1 stycznia 2014

,,Opowieść wigilijna” (2009)

Chyba nie ma wśród nas osoby, która nie słyszałaby o opowieści Dickensa pt. ,,Opowieść wigilijna”, która doczekała się wielu ekranizacji. Gdy zobaczyłam ją w kiosku wiedziałam, że znajdzie się na liście moich zakupów. Korzystając ze świątecznego lenistwa czym prędzej zabrałam się za jej oglądanie. Czy mi się spodobała? Spójrzcie sami !

Po śmierci Jakuba Marley’a jego wspólnik Ebenezer Scrooge został jedynym właścicielem działalności. Zdążył zasłynąć z wszechobecnego skąpstwa oraz tego, że nie uznawał i nie obchodził świąt Bożego Narodzenia. Taka sytuacja nie mogła trwać wiecznie, pewnego wieczoru pojawił się u niego w domu zmarły sprzed 7 laty wspólnik, który zapowiedział nadejście trzech duchów – przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Ebenezer został porwany w osobliwą podróż, po której jego życie na pewno już nie było takie samo. Czy się zmienił? Musicie sami się o tym przekonać.

Byłam bardzo ciekawa, jak wypadnie ekranizacja. Powieść oczywiście czytałam, sądzę, że w okolicach gimnazjum i zapamiętałam tylko ogólną fabułę. Dzięki filmowi mogłam na nowo odświeżyć sobie pozycję Dickensa, a muszę przyznać, że była bardzo dobrze wykonana. Ja oglądałam akurat wersję animowaną, sama postać Ebenezera na początku nieco mnie przerażała, dlatego nie polecam tej wersji małym dzieciom.

Film daje do myślenia. Tak naprawdę każdy z nas może stać się takim Ebenezerem Scroogiem, jeżeli pozostaniemy nieczuli na potrzeby i uczucia innych. Nie mówię tutaj o szczególnym czczeniu czasu świątecznego, ale o chwili zatrzymania się, pomyślenia, zastanowienia się nad przyszłością. ,,Opowieść wigilijna” doskonale nadaje się do tego celu.

Trwa ona prawie 90 minut, więc sądzę, że może być ciekawym wieczornym przerywnikiem. Jeżeli podobała Wam się książka, polecam, abyście sięgnęli także po film. Jeżeli nie jesteście przekonani, obejrzyjcie chociaż kawałek. Zaręczam, że trudno będzie Wam się od niego oderwać.

Moja ocena : 8/10

Przypominam o 2-letniej Nikoli, która potrzebuje naszej pomocy, liczy się każdy grosik.





poniedziałek, 29 kwietnia 2013

,,Internat” (2011)

Gdy tylko zauważyłam opis tego filmu wiedziałam, że będę chciała go obejrzeć i że nie będę czuła się zawiedziona po jego zakończeniu. Czy tak rzeczywiście było?

,, Pełna erotycznego napięcia opowieść o narodzinach kobiecej zmysłowości i strachu przed namiętną siłą, która kusi, zniewala i podstępnie pozbawia życia młode mieszkanki angielskiego internatu.”

Taki opis spowodował, że chciałam ten film obejrzeć w tempie natychmiastowym, jednak nie było to możliwe.